- Tak, jasne - powiedziałam i wyszłam z pokoju.
Weszłam do siebie i zobaczyłam moją kotkę leżącą na moim łóżku.
- Chodź Carmel. Idziemy do przyjaciół.
Złapałam Carmel i przytuliłam ją. Poszłam z kotką do pokoju Antonio.
- Heej - powiedziałam machając łapkami Carmel.
Położyłam ją na podłogę, a ta niepewnie opuściła ogon. Podeszła bliżej Lili i Sfinksa. Na widok Sfinksa zjeżyła sierść.
Antonio?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz