Pokiwałem głową.
- Muszę trochę odpocząć - powiedziałem biorąc ostatni łyk czekolady. - Pójdę do swojego pokoju. - wstałem od stoliku.
- Odprowadzić cię? - zapytała troskliwie Charlie.
- Nie, nie trzeba - uspokoiłem ją i zniknąłem. Poszłem szybkim krokiem do swojego pokoju, położyłem się na łóżku i patrzyłem na sufit. Moje oczy leniwie zamykały się na kilka sekund, a potem znów szeroko otwierały. Nagle usłyszałem pukanie do drzwi.
Charlie?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cristian. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cristian. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 5 lipca 2015
sobota, 27 czerwca 2015
Od Crista CD Charlie
- No jasne! - odpowiedziałem bez zastanowienia i uśmiechnąłem się szeroko.
Nagle niebo przysłoniły ciemne jak smoła chmury, zrobiło się ciemno po chwili z nieba runął deszcz. Pobiegliśmy z Charlie pod daszek.
- Nie wiem jak teraz wrócimy... - powiedziałem nieco zdenerwowany.
Charlie?
Nagle niebo przysłoniły ciemne jak smoła chmury, zrobiło się ciemno po chwili z nieba runął deszcz. Pobiegliśmy z Charlie pod daszek.
- Nie wiem jak teraz wrócimy... - powiedziałem nieco zdenerwowany.
Charlie?
piątek, 26 czerwca 2015
Od Crista CD Charlie
-Poszedłbym na spacer.-powiedziałem i chwyciłem Charlie za rękę.
-Gdzie idziemy?-zapytała ciekawa Charlie.
-Przed siebie!-uśmiechnąłem się.
Było gorąco ,dzieci kąpały się w fontannie ,dorośli sprawiali wrażenie zazdrosnych ,że ich potomstwo może w tak genialny sposób ochłodzić się a im nie wypada.Zatrzymaliśmy się przed "ławką dla zakochanych" Pocałowałem Charlie w policzek.
Charlie?
-Gdzie idziemy?-zapytała ciekawa Charlie.
-Przed siebie!-uśmiechnąłem się.
Było gorąco ,dzieci kąpały się w fontannie ,dorośli sprawiali wrażenie zazdrosnych ,że ich potomstwo może w tak genialny sposób ochłodzić się a im nie wypada.Zatrzymaliśmy się przed "ławką dla zakochanych" Pocałowałem Charlie w policzek.
Charlie?
sobota, 6 czerwca 2015
Od Crista CD Charlie
- Nic mu nie jest - uśmiechnąłem się do Charlie.
Charlie odwzajemniła uśmiech. Ile dałbym, żeby moja siostra była ze mną...
"Lody!" - krzyczał sprzedawca uśmiechając się szeroko.
- Chcesz loda? - zapytałem Charlie.
Charlie kiwnęła głową. Podeszliśmy do kolorowej budki.
- Jedna gałka czekoladowa - złożyłem zamówienie. - A ty Charlie? - spytałem.
Charlie?
Charlie odwzajemniła uśmiech. Ile dałbym, żeby moja siostra była ze mną...
"Lody!" - krzyczał sprzedawca uśmiechając się szeroko.
- Chcesz loda? - zapytałem Charlie.
Charlie kiwnęła głową. Podeszliśmy do kolorowej budki.
- Jedna gałka czekoladowa - złożyłem zamówienie. - A ty Charlie? - spytałem.
Charlie?
sobota, 30 maja 2015
Od Crista CD Charlie
Wstałem gwałtownie ,lecz szybko postanowiłem nie ruszać się już tak gwałtownie ponieważ dość mocno zakręciło mi się w głowie.Chwyciłem Charlie za rękę.
-Masz racje ,nie będę popadać w depresje ,nie jestem sam ,mam ciebie...A są ludzie którzy także mają HIV ,raka czy inne choroby.- Stwierdziłem.
-Dokąd chcesz iść? -zapytała dziewczyna podnosząc się z kanapy.
-Przed przyjazdem mojej mamy chciałbym cię zabrać na spacer.-Uśmiechnąłem się.
Charlie?
-Masz racje ,nie będę popadać w depresje ,nie jestem sam ,mam ciebie...A są ludzie którzy także mają HIV ,raka czy inne choroby.- Stwierdziłem.
-Dokąd chcesz iść? -zapytała dziewczyna podnosząc się z kanapy.
-Przed przyjazdem mojej mamy chciałbym cię zabrać na spacer.-Uśmiechnąłem się.
Charlie?
niedziela, 24 maja 2015
Od Crista CD Charlie
Po moim policzku swobodnie spłynęła łza...Ta myśl...,że nie przeżyje swojego życia tak jakbym chciał...Nie wiem kiedy "to" nastąpi...może za parę miesięcy ,może za parę lat?
-Też cię kocham...-powiedziałem słabym głosem.
Charlie?
-Też cię kocham...-powiedziałem słabym głosem.
Charlie?
Od Crista CD Charlie
- Potrzebuję wsparcia... - powiedziałem cicho.
Dziewczyna otworzyła szerzej drzwi tak abym mógł wejść do środka. Usiedliśmy na kanapie.
- Wyglądam już jak szkielet... - powiedziałem, a Charlie wyglądała jakby chciała zaprzeczyć ale gdyby to zrobiła to po części skłamałaby.
- Przez te tabletki jestem strasznie senny...
Charlie skrzywiła się i nastała cisza. Przede mną trudne pytanie...jak je zacząć? Układałem słowa w głowie ale jakoś nie specjalnie mi szło...
- Ymm..Charlie...Mam pytanie... - wydusiłem.
- Pytaj - Charlie powiedziała błyskawicznie.
- Czy nadal chce ze mną być? - spytałem kierując wzrok w podłogę.
Charlie?
Dziewczyna otworzyła szerzej drzwi tak abym mógł wejść do środka. Usiedliśmy na kanapie.
- Wyglądam już jak szkielet... - powiedziałem, a Charlie wyglądała jakby chciała zaprzeczyć ale gdyby to zrobiła to po części skłamałaby.
- Przez te tabletki jestem strasznie senny...
Charlie skrzywiła się i nastała cisza. Przede mną trudne pytanie...jak je zacząć? Układałem słowa w głowie ale jakoś nie specjalnie mi szło...
- Ymm..Charlie...Mam pytanie... - wydusiłem.
- Pytaj - Charlie powiedziała błyskawicznie.
- Czy nadal chce ze mną być? - spytałem kierując wzrok w podłogę.
Charlie?
Od Crista CD Charlie
Farmaceutka popatrzyła na mnie z współczuciem podając mi leki z recepty. Wróciliśmy autobusem do uniwersytetu. Charlie poszła do swojego pokoju, a ja do swojego. Skierowałem się do łazienki z wzrokiem opuszczonym na podłogę tak, aby nie zobaczyć swojego odbicia w lustrze. Jednak nie udało mi się ,zobaczyłem swoje zapadnięte policzki i bladą twarz... Jeszcze niedawno tak nie było, z dnia na dzień wyglądałem gorzej. Wziąłem wszystkie tabletki, a było ich dość sporo... I poszedłem spać. Obudziłem się dopiero ranem około 9. Ubrałem się i poszedłem do Charlie. Zapukałem do drzwi, a one po chwili uchyliły się a w progu stała Charlie.
- Hej - powiedziałem.
Charlie?
- Hej - powiedziałem.
Charlie?
środa, 20 maja 2015
Od Crista CD Charlie
Nie było dużego ryzyka, że Charlie mogła mieć także HIV, a przynajmniej miałem nadzieje, że jej nie zaraziłem. Musiałbym żyć z tym na sumieniu... I patrzeć jak ktoś męczy się przeze mnie. Charlie poszła do swojego pokoju. Przez prawie całą noc nie spałem... Rano poszedłem po Charlie która już gotowa czekała w pokoju. Pojechaliśmy razem autobusem do lekarza, który bardzo szybko nas przyjął, zrobił badania Charlie i mi po czym poprosił abyśmy zajęli miejsce w poczekalni. Czas dłużył się, a ja wciąż miałem nadzieje ,że lekarz wyjdzie i powie coś w stylu "Jesteście całkowicie zdrowi!" Lecz życie to nie bajka... Drzwi uchyliły się.
- Cristian, zapraszam do gabinetu - powiedział lekarz utrzymując poważną minę.
Charlie popatrzyła na mnie i powiedziała, że zaczeka. Wszedłem do gabinetu i usiadłem na krześle. Lekarz westchnął.
- Nasze badania potwierdziły chorobę... - powiedział.
Poczułem momentalnie jak strach obejmuje mnie od tyłu i zaczyna dusić gardło, zrobiło mi się słabo.
- Podać panu wody? - zapytał lekarz widząc, że momentalnie zbladłem.
Kiwnąłem głową. Doktor wstał powoli i nalał do plastikowego kubeczka czystej niegazowanej wody, po czym postawił ją przede mną. Omówił dokładnie jakie leki będę musiał przyjmować i inne rzeczy.
- Mogę pana umówić na wizytę z psychologiem - dodał na końcu.
Pokręciłem głową... Nigdy nie przepadałem za psychologami, chociaż ta opcja była rozsądna stwierdziłem, że wystarczy mi fakt, że mam Charlie. Wstałem powoli z krzesła i wyszedłem z gabinetu, usiadłem koło Charlie z wzrokiem skierowanym na zegar. Teraz...każda minuta wydawała się być ostatnią...
Charlie?
- Cristian, zapraszam do gabinetu - powiedział lekarz utrzymując poważną minę.
Charlie popatrzyła na mnie i powiedziała, że zaczeka. Wszedłem do gabinetu i usiadłem na krześle. Lekarz westchnął.
- Nasze badania potwierdziły chorobę... - powiedział.
Poczułem momentalnie jak strach obejmuje mnie od tyłu i zaczyna dusić gardło, zrobiło mi się słabo.
- Podać panu wody? - zapytał lekarz widząc, że momentalnie zbladłem.
Kiwnąłem głową. Doktor wstał powoli i nalał do plastikowego kubeczka czystej niegazowanej wody, po czym postawił ją przede mną. Omówił dokładnie jakie leki będę musiał przyjmować i inne rzeczy.
- Mogę pana umówić na wizytę z psychologiem - dodał na końcu.
Pokręciłem głową... Nigdy nie przepadałem za psychologami, chociaż ta opcja była rozsądna stwierdziłem, że wystarczy mi fakt, że mam Charlie. Wstałem powoli z krzesła i wyszedłem z gabinetu, usiadłem koło Charlie z wzrokiem skierowanym na zegar. Teraz...każda minuta wydawała się być ostatnią...
Charlie?
czwartek, 14 maja 2015
Od Crista CD Charlie
Poczułem jak po moim policzku spływa łza...
- Odpocznij... - powiedziała Charlie, wyplątując się z uścisku.
Postanowiłem jeszcze się zdrzemnąć, byłem wycieńczony psychicznie... Charlie poszła do swojego pokoju, jednak zaznaczyła przed tym, że jeżeli będę potrzebować porozmawiać to czeka. Zasnąłem i obudziłem się około 21:00. Nie wierzyłem, że przespałem tak długo... Wstałem powoli i skierowałem się do biurka, włączyłem komputer i postanowiłem napisać maila do mamy i poczytać więcej o chorobie.
Charlie?
- Odpocznij... - powiedziała Charlie, wyplątując się z uścisku.
Postanowiłem jeszcze się zdrzemnąć, byłem wycieńczony psychicznie... Charlie poszła do swojego pokoju, jednak zaznaczyła przed tym, że jeżeli będę potrzebować porozmawiać to czeka. Zasnąłem i obudziłem się około 21:00. Nie wierzyłem, że przespałem tak długo... Wstałem powoli i skierowałem się do biurka, włączyłem komputer i postanowiłem napisać maila do mamy i poczytać więcej o chorobie.
Charlie?
wtorek, 12 maja 2015
Od Crista CD Charlie
- Mogę być z tobą szczery? - zapytałem.
- Tak,no jasne...
Wziąłem głęboki oddech i westchnąłem.
- Mogę mieć AIDS - powiedziałem po chwili.
Dziewczyna wyglądała na zaskoczoną tą nagłą informacją.
- Jutro przebadają mnie jeszcze raz i sprawdzą czy diagnoza... - przełknąłem ślinę, moje gardło zablokowało się, nie mogłem powiedzieć ani słowa więcej.
(Charlie?)
- Tak,no jasne...
Wziąłem głęboki oddech i westchnąłem.
- Mogę mieć AIDS - powiedziałem po chwili.
Dziewczyna wyglądała na zaskoczoną tą nagłą informacją.
- Jutro przebadają mnie jeszcze raz i sprawdzą czy diagnoza... - przełknąłem ślinę, moje gardło zablokowało się, nie mogłem powiedzieć ani słowa więcej.
(Charlie?)
poniedziałek, 11 maja 2015
Od Crista CD Charlie
Wstałem z sofy i bezszelestnie poszedłem do drzwi, a dalej do swojego pokoju. Długo myślałem wieczorem ,postanowiłem z rana zadzwonić do lekarza i poprosić o badania ,raz na jakiż czas trzeba się przebadać a film jakoś mi pomógł do tego dojść.Rano wstałem ,ubrałem się i umyłem po czym zadzwoniłem do lekarza ,miałem termin na 12:00.Pojechałem do niedawno wyremontowanego budynku ,wszystko było bardzo nowoczesne.Zrobili mi kilka badań ,poczekałem jakiś czas na poczekalni ,po kilkunastu minutach pielęgniarka zawołała mnie do gabinetu.Lekarz splątał ręce i skrzywił się.
-Coś nie tak? -zapytałem lekko zdenerwowany.
-Wyniki są pozytywne...-powiedział przyciszonym głosem lekarz.
Byłem zaskoczony...Doktor wskazał kilka dalszych badań by potwierdzić tę diagnozę ,zostałem umówiony na 9:00 następnego dnia. Kiedy wróciłem do uniwersytetu opadłem swobodnie na kanapę i moje oczy wypełniły się łzami...Usłyszałem pukanie do drzwi ,szybko otarłem łzy i poszedłem otworzyć.
Charlie?
-Coś nie tak? -zapytałem lekko zdenerwowany.
-Wyniki są pozytywne...-powiedział przyciszonym głosem lekarz.
Byłem zaskoczony...Doktor wskazał kilka dalszych badań by potwierdzić tę diagnozę ,zostałem umówiony na 9:00 następnego dnia. Kiedy wróciłem do uniwersytetu opadłem swobodnie na kanapę i moje oczy wypełniły się łzami...Usłyszałem pukanie do drzwi ,szybko otarłem łzy i poszedłem otworzyć.
Charlie?
niedziela, 26 kwietnia 2015
Od Crista CD Charlie
- Okej.
- Jak już kiedyś wspominałam nie mam specjalnie filmów...
- Zaraz wracam - powiedziałem wstając z kanapy.
Poszedłem prosto do swojego pokoju i zatrzymałem się przed półką z płytami DVD. Wziąłem pierwszą z brzegu i wróciłem do pokoju Charlie.
- Jestem! - powiedziałem.
- Co tam masz? - zapytała zaciekawiona Charlie.
- Witaj w klubie - powiedziałem wkładając płytkę do odtwarzacza DVD.
Charlie?
- Jak już kiedyś wspominałam nie mam specjalnie filmów...
- Zaraz wracam - powiedziałem wstając z kanapy.
Poszedłem prosto do swojego pokoju i zatrzymałem się przed półką z płytami DVD. Wziąłem pierwszą z brzegu i wróciłem do pokoju Charlie.
- Jestem! - powiedziałem.
- Co tam masz? - zapytała zaciekawiona Charlie.
- Witaj w klubie - powiedziałem wkładając płytkę do odtwarzacza DVD.
Charlie?
piątek, 24 kwietnia 2015
Od Crista CD Charlie
Nie wiem co ja gadam też było mi zimno... Ale chciałem jakoś rozruszać rozmowę. Splotłem swoje ręce i zacząłem nerwowo pleść palce. Nadal układałem sobie w głowie jakąś rozmowę, ale słowa mi się jakoś nie kleiły...
- Jak przyjedzie moja mama będę musiał ją odwieźć...- powiedziałem. - Może pojedziesz z nami?
Charlie?
- Jak przyjedzie moja mama będę musiał ją odwieźć...- powiedziałem. - Może pojedziesz z nami?
Charlie?
czwartek, 23 kwietnia 2015
Od Crista CD Charlie
Biegliśmy truchtem, nie odzywaliśmy się. Układałem sobie w głowie jakiś początek rozmowy.
- Chwila przerwy? - zapytałem przerywając cisze.
Charlie przytaknęła. Usiedliśmy na ławce. Patrzyliśmy jak jakaś starsza pani dokarmiała gołębie chlebem.

Charlie?
- Chwila przerwy? - zapytałem przerywając cisze.
Charlie przytaknęła. Usiedliśmy na ławce. Patrzyliśmy jak jakaś starsza pani dokarmiała gołębie chlebem.
Charlie?
Od Crista CD Charlie
Uśmiechnąłem sie pogodnie. Usłyszałem ciche szczęknięcie, Charlie obróciła sie i zobaczyła za sobą Snickersa, który wyglądał jakby mówił "Też tu jestem!". Podrapała uradowanego psiaka za uchem.
- Co robimy? - zapytałem zapatrzony w Snickersa, który miał przymrużone oczy i nie przestawał merdać wesoło ogonem.
Charlie?
- Co robimy? - zapytałem zapatrzony w Snickersa, który miał przymrużone oczy i nie przestawał merdać wesoło ogonem.
Charlie?
wtorek, 21 kwietnia 2015
Od Crista CD Charlie
- Czekaj! - powiedziałem szukając po kieszeni telefonu. Wpisałem sprawnie i szybko kod i wszedłem w galerię zdjęć. Podałem dziewczynie telefon z wyświetlonym zdjęciem.

Charlie uważnie przyglądała się zdjęciu.
- Wycieczka nadal aktualna - powiedziałam z uśmiechem. - A mama przyjedzie około 14 - dodałem.
Charlie?
Charlie uważnie przyglądała się zdjęciu.
- Wycieczka nadal aktualna - powiedziałam z uśmiechem. - A mama przyjedzie około 14 - dodałem.
Charlie?
Od Crista CD Charlie
- Musimy to jakoś uczcić! - powiedziała Charlie.
Zgodziłem się przytakując.
- Mam dużo owoców, może zrobię nam koktajle? - zaproponowałem.
Charlie przytaknęła. Poszliśmy do mnie. Miałem banany, truskawki, kiwi, mango i ananasa. Sobie zrobiłem koktajl z truskawek i banana, a Charlie z mango i kiwi.
- Jutro przyjedzie moja mama, oczywiście z autem które mi "daje" - delikatnie uśmiechnąłem się.
Pierwszą wpłatę za auto wpłaciła moja mama, ale raty spłacam ja, nie były wysokie spokojnie mogłem sobie z nimi poradzić.
Charlie?
Zgodziłem się przytakując.
- Mam dużo owoców, może zrobię nam koktajle? - zaproponowałem.
Charlie przytaknęła. Poszliśmy do mnie. Miałem banany, truskawki, kiwi, mango i ananasa. Sobie zrobiłem koktajl z truskawek i banana, a Charlie z mango i kiwi.
- Jutro przyjedzie moja mama, oczywiście z autem które mi "daje" - delikatnie uśmiechnąłem się.
Pierwszą wpłatę za auto wpłaciła moja mama, ale raty spłacam ja, nie były wysokie spokojnie mogłem sobie z nimi poradzić.
Charlie?
poniedziałek, 20 kwietnia 2015
Od Crista CD Natalie
Po policzku dziewczyny spłynęła łza.
-Widzę ,że płaczesz...-powiedziałem.
Natalie przetarła oczy i popatrzyła na mnie.
-Nie ,już jest dobrze.-wydusiła.
-Twoja klacz nie jest za młoda? Widziałem cię na przejażdżce...-powiedziałem.
Natalie?
-Widzę ,że płaczesz...-powiedziałem.
Natalie przetarła oczy i popatrzyła na mnie.
-Nie ,już jest dobrze.-wydusiła.
-Twoja klacz nie jest za młoda? Widziałem cię na przejażdżce...-powiedziałem.
Natalie?
Od Crista CD Charlie
Chodź nie często się stresowałem to czułem ,że stres mnie zjada od środka.Wiedziałem ,że zdanie prawka za pierwszym razem graniczy z cudem ale nie chciałem zawieść Charlie ani mamy która kupiła mi już auto.Wyszedłem na parking gdzie czekał na mnie instruktor ,pokazał kiwnięciem głowy ,żebym wsiadł do auta przy którym stoi ,powoli ruszyłem.Wszystko szło mi jak po maśle ,wróciliśmy na parking ,zostałem poinformowany ,że zdałem! Papiery miałem dostać za około 2 dni.Napisałem SMS do Charlie "Zdałem! Zaraz u ciebie będę!"
Charlie?
Charlie?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)