Czekałem dobre 30 minut zanim Charlie nie poszła. Kiedy to zrobiła powoli zacząłem iść do swojego pokoju. Kiedy byłem koło jej pokoju przeszedłem jak mogłem najciszej żeby mnie nie usłyszała. Otworzyłem drzwi do swojego pokoju i zamknąłem je na zasuwę. Odetchnąłem z ulgą i usiadłem na kanapie na której leżał tez znudzony Rico.
- No teraz może będę mieć spokój.
Powiedziałem, pogłaskałem gada po łepku i wziąłem się za czytanie książki.
( Charlie? )
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amanda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amanda. Pokaż wszystkie posty
sobota, 18 kwietnia 2015
poniedziałek, 6 kwietnia 2015
Amanda, Toni, Ari i Lin odchodzą!
Amanda, Antonio, Arianna i Lynette odchodzą, z powodu braku zainteresowania, chyba. Będzie nam ich brakowało!
Lucy
Lucy
wtorek, 31 marca 2015
Od Alejandro CD Charlie
Zacisnąłem zęby i powiedziałem nieco drgającym głosem.
- Chciałem cię przeprosić za moje wczorajsze zachowanie... I może odpowiedzieć na twoje wcześniejsze pytanie...
Opuściłem smutny głowę. Nie chciałem patrzeć na Charlie. Bałem się tego jak zareaguje.
- No, bo... Ja tak się zachowuje gdy coś w sobie tłumie... Jakieś uczucie, ale... Proszę nie pytaj o co chodzi...
( Charlie? )
- Chciałem cię przeprosić za moje wczorajsze zachowanie... I może odpowiedzieć na twoje wcześniejsze pytanie...
Opuściłem smutny głowę. Nie chciałem patrzeć na Charlie. Bałem się tego jak zareaguje.
- No, bo... Ja tak się zachowuje gdy coś w sobie tłumie... Jakieś uczucie, ale... Proszę nie pytaj o co chodzi...
( Charlie? )
niedziela, 29 marca 2015
Od Amandy CD Perrie
Wyszłyśmy z pokoju. Szybko znalazłyśmy się na stołówce. Zamówiłam kurczaka i herbatę. Po chwili dosiadła się do mnie Perrie ze swoim jedzeniem.
- A tak w ogóle ile masz lat?- zapytałam przełykając jedzenie
- Osiemnaście, a ty?-
- Siedemnaście.-
- Czyli rok młodsza?-
- Na to wychodzi.- uśmiechnęłam się
Perrie?
- A tak w ogóle ile masz lat?- zapytałam przełykając jedzenie
- Osiemnaście, a ty?-
- Siedemnaście.-
- Czyli rok młodsza?-
- Na to wychodzi.- uśmiechnęłam się
Perrie?
Od Amandy CD Perrie
- Mi również- uśmiechnęłam się
Stałam w ciszy.
- może chciałabyś iść do mnie?- zapytałam
- Jasne, chodźmy.-
Zeszłam z Bianki i odprowadziłam ją do boksu. Dziewczyna zrobiła tak samo. Później poszłyśmy do mnie. Otworzyłam drzwi. Perry weszła do pokoju pierwsza. Nagle rzuciła się na nią wiecznie zadowolona Misia.
- Misia, grzeczniej.- powiedziałam zamykając drzwi
Perrie?
Stałam w ciszy.
- może chciałabyś iść do mnie?- zapytałam
- Jasne, chodźmy.-
Zeszłam z Bianki i odprowadziłam ją do boksu. Dziewczyna zrobiła tak samo. Później poszłyśmy do mnie. Otworzyłam drzwi. Perry weszła do pokoju pierwsza. Nagle rzuciła się na nią wiecznie zadowolona Misia.
- Misia, grzeczniej.- powiedziałam zamykając drzwi
Perrie?
Od Amandy CD Crist
Siedzieliśmy na ławce. Po chwili coś sobie przypomniałam. Wyjęłam z torby małą torebeczkę śniadaniową ( tylko, że papierową). Włożyłam do niej rękę, i wyjęłam garść okruchów z chleba. Później rzuciłam je do jeziora. Łabędzie podpłynęły, a wraz z nimi gromada kaczek. Zaczęły jeść chleb. Co jakiś czas rzucałam im to, ale później mi się skończyło.
- Dobra, znudził mi się park. Idziemy...no nie wiem do kina?- zapytałam
Crist?
- Dobra, znudził mi się park. Idziemy...no nie wiem do kina?- zapytałam
Crist?
sobota, 28 marca 2015
Od Amandy CD Crist
Wstałam z krzesła czekając, aż autobus się zatrzyma. Po chwili tak się stało. Wysiedliśmy z autobusu. Z dworcu poszliśmy na Stary rynek.
- To teraz gdzie idziemy?- zapytałam
- Nie wiem.-
- To może nad jezioro Paprocie, teraz łabędzie pływają.-
Crist?
- To teraz gdzie idziemy?- zapytałam
- Nie wiem.-
- To może nad jezioro Paprocie, teraz łabędzie pływają.-
Crist?
piątek, 27 marca 2015
Od Amandy CD Crist
- Dlatego jestem- zaśmiałam się
- Ta, chodźmy.-
Nie byłam ubrana mocno elegancko. Raczej wiosennie, czyli tak:

Kiedy byliśmy w autobusie zapytałam:
- Po co się tak elegancko ubrałeś?-
Crist?
- Ta, chodźmy.-
Nie byłam ubrana mocno elegancko. Raczej wiosennie, czyli tak:
Kiedy byliśmy w autobusie zapytałam:
- Po co się tak elegancko ubrałeś?-
Crist?
czwartek, 26 marca 2015
Od Amandy do Crista
Zaczął się czwartek. Poranne słońce wyszło zza chmur i rozbłysło na ziemi. Wszystko się obudziło do życia. Przebrałam się w koszulę w kratkę i jasno niebieskie jeansy. Poszłam na śniadanie. Po skończonym posiłku wróciłam do pokoju. Nakarmiłam Misie i przygotowałam się do lekcji. Pierwszą z nich było ujeżdżanie. Pani kazała dobrać nam się w pary. Odkręciłam się do osoby stojącej obok mnie. Był to chłopak o blond włosach.
- Hej, jestem Amanda. A tyt?-
- Crist.-
- Fajnie chcesz być ze mną w parze?-
- Niech będzie.-
Reszta lekcji minęła szybko. Po skończeniu ostatniej podeszłam do chłopaka.
- Hej, dziś wieczorem chciałbyś zrobić jakiś wypad na miasto?-
Crist?
- Hej, jestem Amanda. A tyt?-
- Crist.-
- Fajnie chcesz być ze mną w parze?-
- Niech będzie.-
Reszta lekcji minęła szybko. Po skończeniu ostatniej podeszłam do chłopaka.
- Hej, dziś wieczorem chciałbyś zrobić jakiś wypad na miasto?-
Crist?
poniedziałek, 23 marca 2015
Od Toniego do Lucy
Wstałem o 6:00, aby móc przyszykować się do lekcji. Poszedłem do łazienki umyć się. Później przebrałem się i poszedłem na stołówkę. Przy jednym ze stolików siedziała Lucy. Poszedłem po śniadanie i podszedłem do niej.
- Mogę się przyiąść?- zapytałem
- Tak siadaj.-
Usiadłem na przeciwko Lucy. Była smutna, więc postanowiłem zapytać:
- Lucy co się stało?-
Lucy?
- Mogę się przyiąść?- zapytałem
- Tak siadaj.-
Usiadłem na przeciwko Lucy. Była smutna, więc postanowiłem zapytać:
- Lucy co się stało?-
Lucy?
sobota, 7 marca 2015
Od Amandy - Bal
Dziś byl dzień balu. Nie założyłam jednak sukienki, która kupiłam. Postanowilam zalożyć inną. Wyjęłam z szafy długą sukienkę.
http://sukienka.com.pl/photos/elegancka-dluga-sukienka-slub-wesele-plecy-2911233817.jpg
Po chwili leżała już na mnie. Zalozyłam złoto- niebieskie buty i zaczęłam robić sobie make- up. Po 30 minutach byłam gotowa. Poszłam na salę. Była ona złoto- srebrna. Usiadlam przy pustym stoliku. Niestery nigdzie nie widziałam Jacka. Na scenę weszli jacyś piosenkarze i zaczęli coś grać. Jakis chlopak poprosił mnie do tanca. Zgodziłam się. Jednak to nie byl Jack. Rozglądając się po sali nigdzie go nie zobaczyłam. Widziałam jedynie Charli, Toniego Lucy i... Kubę. Chciałam się do nich przysiąść, ale Zprzez Kubę wymiotować mi się chciało.
- Sory, muszę gdzieś iść.- powiedziałam do chłopaka tanczącego ze mną
Przełamując się usiadłam przy stoliku gdzie siedział Kuba.
- O kto tu się przysuadł?- zaczął
- Weź się przymknij.- powiedziałam
- Amanda, gdzie jest twoja para.- zapytała Lucy
- Nie wiem.-
- Aha.-
Jeszcze przez kilka godzin siedziałam na sali. Później piszłam do pokoju i położyłam się spać.
http://sukienka.com.pl/photos/elegancka-dluga-sukienka-slub-wesele-plecy-2911233817.jpg
Po chwili leżała już na mnie. Zalozyłam złoto- niebieskie buty i zaczęłam robić sobie make- up. Po 30 minutach byłam gotowa. Poszłam na salę. Była ona złoto- srebrna. Usiadlam przy pustym stoliku. Niestery nigdzie nie widziałam Jacka. Na scenę weszli jacyś piosenkarze i zaczęli coś grać. Jakis chlopak poprosił mnie do tanca. Zgodziłam się. Jednak to nie byl Jack. Rozglądając się po sali nigdzie go nie zobaczyłam. Widziałam jedynie Charli, Toniego Lucy i... Kubę. Chciałam się do nich przysiąść, ale Zprzez Kubę wymiotować mi się chciało.
- Sory, muszę gdzieś iść.- powiedziałam do chłopaka tanczącego ze mną
Przełamując się usiadłam przy stoliku gdzie siedział Kuba.
- O kto tu się przysuadł?- zaczął
- Weź się przymknij.- powiedziałam
- Amanda, gdzie jest twoja para.- zapytała Lucy
- Nie wiem.-
- Aha.-
Jeszcze przez kilka godzin siedziałam na sali. Później piszłam do pokoju i położyłam się spać.
czwartek, 5 marca 2015
Od Amandy CD Kuba
Jechałam przez jezioro. Nie było głębokie mojej Biance woda dosięgała do łokci. Po dwóch godzinach przejażdżki wróciłam do uniwersytetu. Odstawiłam Biankę do boksu i wysuszyłam jej sierść. Kiedy już Bianka była czysta poszłam na kolację. Wzięłam dwie kanapki i herbatę. Po skonsumowaniu posiłku poszłam do Lucy. Rozmawiałam z nią o Kubie i jego ,,zalotach". Kiedy już wychodziłam na korytarzu spotkałam Kubę stojącego pod moimi drzwiami.
~~ Czego on chce?~~ pomyślałam
Poszłam do drzwi.
- Czego chcesz?- zapytałam lekko chamsko
Kuba?
~~ Czego on chce?~~ pomyślałam
Poszłam do drzwi.
- Czego chcesz?- zapytałam lekko chamsko
Kuba?
Od Amandy CD Jack
- Wiesz... chętnie...ale- zaczęłam
- Ale co?-
- Ale jakoś dziwnie będzie mi iść z chłopakiem, którego prawie wcale nie znam...-
- Taa.-
- Ale spoko, mogę z tobą pójść.-
- To fajnie.-
Jack?
- Ale co?-
- Ale jakoś dziwnie będzie mi iść z chłopakiem, którego prawie wcale nie znam...-
- Taa.-
- Ale spoko, mogę z tobą pójść.-
- To fajnie.-
Jack?
środa, 4 marca 2015
Od Amandy CD Kuba
- Weź się dzieciaku ogarnij! Twoje docinki mi nie przeszkadzają, nie nie dokuczają. Więc się weź odczep.-
Poszłam do uniwersytetu. Kiedy już byłam w pokoju włożyłam kwiaty do wazonu. Nareszcie była cisza i spokjój. Dobrze, że ten caly Kuba mieszka sporo pokoi dalej ode mnie. Misia zaczęła skakać. Jak to ona. Misia była jeszcze szczeniakiem wiec to było u niej normalne. Postanowiłam pójść do Bianki. Osiodlałam ją i pojechałam w teren.
Kuba?
Poszłam do uniwersytetu. Kiedy już byłam w pokoju włożyłam kwiaty do wazonu. Nareszcie była cisza i spokjój. Dobrze, że ten caly Kuba mieszka sporo pokoi dalej ode mnie. Misia zaczęła skakać. Jak to ona. Misia była jeszcze szczeniakiem wiec to było u niej normalne. Postanowiłam pójść do Bianki. Osiodlałam ją i pojechałam w teren.
Kuba?
Od Amandy CD Kuba
- Na końskie zaloty, nie odpowiadam.- powiedziałam z uśmiechem i poszłam dalej.
- Jakie końskie zaloty?-
- A takie, że cały czas gadasz do mnie jak najety. Odbieram to jako zaloty.- nie zwracając na niego uwagi poszłam dalej.
Po drodze weszłam jeszcze do kwiaciarnii gdzie kupiłam piekne tylipany. Kiedy wyszłam z kwiaviarni zobavzylam, że Kuba stoi w tym samym miejscu co wsześniej. Z jednej strony bylo mi go żal, ze bidny ma taki charakter i potrafi tylko zalatywać do dziewczyn.
Kuba?
- Jakie końskie zaloty?-
- A takie, że cały czas gadasz do mnie jak najety. Odbieram to jako zaloty.- nie zwracając na niego uwagi poszłam dalej.
Po drodze weszłam jeszcze do kwiaciarnii gdzie kupiłam piekne tylipany. Kiedy wyszłam z kwiaviarni zobavzylam, że Kuba stoi w tym samym miejscu co wsześniej. Z jednej strony bylo mi go żal, ze bidny ma taki charakter i potrafi tylko zalatywać do dziewczyn.
Kuba?
Od Amandy CD Kuba
- Jejku, jak on jest dziwny. Zachowuje się jak rozpuszczony dzieciak. Brrr.- powiedziałam do siebie.
Nagle coś mi się przypomniało szybko założylam płaszcz i wyszłam na miasto. Dziś miałam iść do fryzjerki. Kiedy weszlam do salonu nie było klijentów, więc od razu usiadłam na jednym z foteli. Fryzjerka przyszła i zaczęła robic mi pasemka. Kiedy skończyła zapłaciłam jej odpowiednia sumę. Idac przez miasto zobaczyłam siedzącekp w parku Kubę.
Kuba?
Nagle coś mi się przypomniało szybko założylam płaszcz i wyszłam na miasto. Dziś miałam iść do fryzjerki. Kiedy weszlam do salonu nie było klijentów, więc od razu usiadłam na jednym z foteli. Fryzjerka przyszła i zaczęła robic mi pasemka. Kiedy skończyła zapłaciłam jej odpowiednia sumę. Idac przez miasto zobaczyłam siedzącekp w parku Kubę.
Kuba?
Od Amandy CD Jack
- Hmm, niech będzie.- powiedziałam po chwili
- To chodźmy.-
- Już tylko zapnę smycz Misi.-
- Dobra. To ja idę do siebie założyć jakąś kurtkę.-
Wyszłam na korytarz już ubrana. Po chwili przyszedł Jack. Poszliśmy do lasu. Spacerowaliśmy tam tak około godziny, kiedy wracaliśmy zauważyłam bardzo fajny sklep. Od razu weszłam i coś sobie kupiłam. Wróciłam z czerwonym płaszczem idealnym na teraz.
http://idolo.pl/i/galeria/183/5/s2_135351.jpg
- Fajny?- zapytała
Jack?
- To chodźmy.-
- Już tylko zapnę smycz Misi.-
- Dobra. To ja idę do siebie założyć jakąś kurtkę.-
Wyszłam na korytarz już ubrana. Po chwili przyszedł Jack. Poszliśmy do lasu. Spacerowaliśmy tam tak około godziny, kiedy wracaliśmy zauważyłam bardzo fajny sklep. Od razu weszłam i coś sobie kupiłam. Wróciłam z czerwonym płaszczem idealnym na teraz.
http://idolo.pl/i/galeria/183/5/s2_135351.jpg
- Fajny?- zapytała
Jack?
wtorek, 3 marca 2015
Od Amandy CD Kuba
- Nic nie musisz zmieniać.- powiedziałam
- Jak to?-
- Jak chcesz zostań taki jaki jesteś. Ja poprostu nie lubię takich typów jak ty.- zamknęłam drzwi.
Nie miałam zamiaru mu otwierac. Jest typem takim, że mnie wręcz od siebie odpycha. Nie lubie takich ludzi i zawsze staram trzymać się od nich z daleka.
Kuba?
- Jak to?-
- Jak chcesz zostań taki jaki jesteś. Ja poprostu nie lubię takich typów jak ty.- zamknęłam drzwi.
Nie miałam zamiaru mu otwierac. Jest typem takim, że mnie wręcz od siebie odpycha. Nie lubie takich ludzi i zawsze staram trzymać się od nich z daleka.
Kuba?
Od Amandy CD Jack
- Co chcesz robić?- zapytałam
- Nie wiem.-
- Też nie.-
Myślałem co by ty zrobić.
- Nie wiem jak ty, ale ja idę z Misią na spacer.-
- Masz jakieś zwierzaki?-
- Tak. Malego labladora.-
- Pokarzesz mi?-
- Jasne chodź.-
Weszłam do pokoju. Misia automatycznie zaczęla skakać po Jacku.
Jack?
- Nie wiem.-
- Też nie.-
Myślałem co by ty zrobić.
- Nie wiem jak ty, ale ja idę z Misią na spacer.-
- Masz jakieś zwierzaki?-
- Tak. Malego labladora.-
- Pokarzesz mi?-
- Jasne chodź.-
Weszłam do pokoju. Misia automatycznie zaczęla skakać po Jacku.
Jack?
Od Amandy CD Kuba
- Ta i co mi jeszcze powiesz?- zapytalam patrząc na niego szyderczym spojrzeniem
- Praktycznie nic.-
- Słuchaj, ,,Kuba'' jak na razie nie mam zamiaru z toba gadać, ponieważ jestes zbyt pewny siebie. Więc spadam.- powidziałam
Wziełam obiad i odniosam. Później poszłam do swojego pokoju.
- Ej! Nadal mi nie powiedziałaś jak masz na imie!- krzyczał biegnac za mną
- Amanda, uradowany?-
Powiedziałam i weszłam do pokoju.
Kuba?
- Praktycznie nic.-
- Słuchaj, ,,Kuba'' jak na razie nie mam zamiaru z toba gadać, ponieważ jestes zbyt pewny siebie. Więc spadam.- powidziałam
Wziełam obiad i odniosam. Później poszłam do swojego pokoju.
- Ej! Nadal mi nie powiedziałaś jak masz na imie!- krzyczał biegnac za mną
- Amanda, uradowany?-
Powiedziałam i weszłam do pokoju.
Kuba?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)