- Jedźmy jeszcze raz w teren - powiedziałem gdy wróciliśmy z kina.
- Okej, tylko pójdę założyć bryczesy i tak dalej - krzyknęła Lucy biegnąc do swojego pokoju.
Gdy wyruszyliśmy w teren spotkaliśmy jakąś babkę, która powiedziała, a raczej krzyknęła:
- Za parę groszy wywróżę przyszłość!
- Okej, to mi powiedz czy zostanę mistrzynią olimpijską w skokach - powiedziała Lucy
- Nie... - zdążyłem powiedzieć tylko to, a w tym samym czasie Lucy dała tej babce z 50 groszy a ta stara wiedźma zaczęła się drzeć:
- Zostaniesz królową Anglii! A po za tym nie jedźcie tą drogą którą chcecie, tylko wschodnią plażą!
Taaak.... i odjechaliśmy.
I na serio - tą drogę zasypały kamienie. Nie mogliśmy uwierzyć. Zawróciliśmy i jechaliśmy wschodnią plażą. Tam w kamieniu był wbity złoty miecz.
- Haha, to miecz króla Artura, wyciągnij go i zostaniesz królową Angli, jak legendy mówią.
Lucy wyciągnęła, a z wody wyskoczyła dziewczyna przebrana w syrenę.
- Oddaj, to moje! - wrzasnęła
W tej wchili zadzwonił do niej telefon. Widać że dziewczyna - syrena była zszokowana.
- Ty! - wskazała na Lucy
- Co ja ? - odpowiedziała Lucy
- Zostaniesz królową Anglii w przedstawieniu, a ty królem!
- Okej... kiedy?
- Zaraz!
I... okazało się, że jednak Lucy została królową... a ja królem. Potem, gdy pojechaliśmy do lasu szukać tej babci, nie było jej. Znaleźliśmy tylko stary zniszczony wisiorek, który miał przywiązany klucz. W ten sposób rozpoczęła się wielka przygoda...
Lucy?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michał. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 20 kwietnia 2015
piątek, 17 kwietnia 2015
Od Michasia CD Lucy
- Wiesz, ja bym wolał pojechać w teren albo coś, ale jak chcesz to możemy - powiedziałem z lekkim rumieńcem na twarzy.
- Najpierw pójdziemy do niej, a potem pojedziemy, co ty na to?
- Okej.
Po wszystkim pojechaliśmy w teren.
(Lucy? Chciałabym jakąś akcje a nie typu jedziemy wracamy idziemy do kawiarni i koniec, mam wenę, jak nie dasz rady wymyślić czegos to ja zacznę xd)
- Najpierw pójdziemy do niej, a potem pojedziemy, co ty na to?
- Okej.
Po wszystkim pojechaliśmy w teren.
(Lucy? Chciałabym jakąś akcje a nie typu jedziemy wracamy idziemy do kawiarni i koniec, mam wenę, jak nie dasz rady wymyślić czegos to ja zacznę xd)
Od Michasia CD Lucy
- Oczywiste, że...
- Że?
- Że... że tak! - szeroko się uśmiechnąłem.
(Lucy? krótkie xd)
- Że?
- Że... że tak! - szeroko się uśmiechnąłem.
(Lucy? krótkie xd)
Od Michasia CD Lucy
- Dalej chcesz powiedzieć ,,tak"? - zapytałem trochę zaciekawiony tym faktem...
Popatrzyła na mnie z pod swoich ślicznych oczu.
- Więc tak? - spytałem po raz drugi
Lucy? (sorry że takie krótkie)
Popatrzyła na mnie z pod swoich ślicznych oczu.
- Więc tak? - spytałem po raz drugi
Lucy? (sorry że takie krótkie)
wtorek, 14 kwietnia 2015
Od Michała CD Lucy
- Nie zależy mi na tobie - powiedziałem rano wprost Lucy.Tak jak powiedziała Morgan. - Miłość? Chyba sobie kpisz.
Stała jak wyryta i patrzyła na mnie dziwnie. Nie spodziewałem się odpowiedzi, więc odwróciłem się na pięcie i wyszłem. Krzyknęła za mną:
- Czekaj!
- Co chcesz?
Lucy?
Stała jak wyryta i patrzyła na mnie dziwnie. Nie spodziewałem się odpowiedzi, więc odwróciłem się na pięcie i wyszłem. Krzyknęła za mną:
- Czekaj!
- Co chcesz?
Lucy?
sobota, 14 marca 2015
Od Michasia CD Lucy
Wstałem bardzo rano. Po na karmieniu koni poszłem do Lucy. Spytałem:
- Pojedziemy w teren?
- ok - odpowiedziała
Tam pojechaliśmy do lasu.
- Lucy, mam szczere pytanie... ah... yyy... no... wiec. ..
Lucy?
- Pojedziemy w teren?
- ok - odpowiedziała
Tam pojechaliśmy do lasu.
- Lucy, mam szczere pytanie... ah... yyy... no... wiec. ..
Lucy?
piątek, 13 marca 2015
Od Michasia CD Lucy
- Ok...
Nie rozumiałem wcale, dlaczego tak nagle złagodniała. Długo nad tym rozmyślałem, a potem zerwałem się z łóżka i poszłem do Night'a. Byłą tam już Lucy.
- Hej - powiedziała łągodnie
- Hej - odpowiedziałem jej
- Chcesz Scarlet?
- Nie, jak chcesz to daj ją tej twojej koleżance - Odwróciłem się na pięcie. Osiodłałem Night i ruszyłem w teren.
Jak ona tak... eh, to ja.. - myślałem trochę dziwnie
Był poniedziałek, i było bardzo ciepło. Zapowiadał się długi dzień...
Lucy?
Nie rozumiałem wcale, dlaczego tak nagle złagodniała. Długo nad tym rozmyślałem, a potem zerwałem się z łóżka i poszłem do Night'a. Byłą tam już Lucy.
- Hej - powiedziała łągodnie
- Hej - odpowiedziałem jej
- Chcesz Scarlet?
- Nie, jak chcesz to daj ją tej twojej koleżance - Odwróciłem się na pięcie. Osiodłałem Night i ruszyłem w teren.
Jak ona tak... eh, to ja.. - myślałem trochę dziwnie
Był poniedziałek, i było bardzo ciepło. Zapowiadał się długi dzień...
Lucy?
sobota, 7 marca 2015
Od Michasia CD Lucy
Nastałą cisza. Lucy spytała:
- I co?!
- A bierz se ją! - wrzasnęłem z całych sił i uderzyłem palcatem o łopatkę scarlet (tak się robi)
(Lucy)
- I co?!
- A bierz se ją! - wrzasnęłem z całych sił i uderzyłem palcatem o łopatkę scarlet (tak się robi)
(Lucy)
Od Michasia CD Lucy /Amandy
Gdy jeździłem natural na Night, coś dostrzegłem.
Oddaj mojego konia! Wrzasnęłęm na Amandę. Była z nią Lucy.
Co masz zamiar z nią zrobić? - spytała Lucy
Wytrenować i sprzedać, jest bardzo dobra w galopie! - Wrzasnęłęm po raz drugi.
Wkrótce na Night 'cie jeździłem tylko natural, a Scarlet szlifowałem, używając palcata.
(Lucy?Amanda?)
niedziela, 22 lutego 2015
Od Michała CD Lucy
- Ok, idziemy.
Po filmie było już późno, dlatego rozeszliśmy się po pokojach. Przemyślałem głęboko sprawę, i to, że mogę wybrać się na Grand Prix. Wreszcie wywnioskowałem że zostanę jeszcze trochę. Poszedłem spać.
~~Rano~~
- Hej Lucy
- Hej
- Pójdziemy dzisiaj gdzieś?
- Nie mam czasu...
- A opowiesz mi dokładnie o co chodziło z tą wolą Charlotte i Antoniego? Nie wiem za bardzo o co chodziło w tej historii i nie orientuje się co się dzieje w szkole. A co do wyjazdu, jeszcze trochę zostane. Nic nie zaszkodzi.
- Ok, opowiem ci potem.
Lucy?
Po filmie było już późno, dlatego rozeszliśmy się po pokojach. Przemyślałem głęboko sprawę, i to, że mogę wybrać się na Grand Prix. Wreszcie wywnioskowałem że zostanę jeszcze trochę. Poszedłem spać.
~~Rano~~
- Hej Lucy
- Hej
- Pójdziemy dzisiaj gdzieś?
- Nie mam czasu...
- A opowiesz mi dokładnie o co chodziło z tą wolą Charlotte i Antoniego? Nie wiem za bardzo o co chodziło w tej historii i nie orientuje się co się dzieje w szkole. A co do wyjazdu, jeszcze trochę zostane. Nic nie zaszkodzi.
- Ok, opowiem ci potem.
Lucy?
piątek, 13 lutego 2015
Od Michał CD Lucy
- Pamiętaj, rozmawiamy szczerze. Mam jeszcze pytanie. A do tego, nie mam po co tu zostać.
- Czy kiedykolwiek podobałem ci się, miałaś myśl żebyśmy zostali parą???
- Czy... czy... chciałabyś... ze mną pójść do.... kina czy gdzieś? ;.;
Lucy?
- Czy kiedykolwiek podobałem ci się, miałaś myśl żebyśmy zostali parą???
- Czy... czy... chciałabyś... ze mną pójść do.... kina czy gdzieś? ;.;
Lucy?
niedziela, 8 lutego 2015
Od Michasia CD Lucy
Dzisiaj był koniec. Koniec z uniwersytetem. Przyjechali po mnie, i wsiadłem ale coś mnie zatrzymało. Poszlem do Lucy i spytałem : byliśmy kiedyś parą? (Lucy)
>> -----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
>> -----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
sobota, 7 lutego 2015
Od Michasia CD Lucy
Siedziałem tak w jej pokoju, w ciszy. Po upływie pięciu minut Lucy zapytała :
To jak?
Jadę. Nie mam po co tu zostać.
Zerwałem się z łóżka i stanąłem przed nią.
Pojadę dzisiaj w nocy... chcesz coś powiedzieć?
(Lucy?)
To jak?
Jadę. Nie mam po co tu zostać.
Zerwałem się z łóżka i stanąłem przed nią.
Pojadę dzisiaj w nocy... chcesz coś powiedzieć?
(Lucy?)
czwartek, 5 lutego 2015
Od Michał CD Lucy
Dzisiaj dowiedziałem się, że moi rodzice chcą abym przyjechał do Włoch i już tam został w szkółce jeździeckiej. Niewiem czy jechać, czy zostać. Jakie mam stosunki między innymi? Lubią mnie? Nienawidzą mnie? Ach... ciekawe co u Lucy. Może z nią na ten temat porozmawiam. Może zna odpowiedź na te pytania. Ciekawe jak zareaguje, gdy jej powiem że może jadę do Włoch. No dobra, idę - zerwałem się z krzesła i poszłem do pokoju Lucy. Chyba jakiś chłopak od niej wracał, albo od Charlie, raczej od Charlie. Mo dobra, wzięłem oddech i weszłem do jej pokoju. Siedziała przy biurku i coś rysowała. (Lucy?)
wtorek, 3 lutego 2015
Od Michała CD Antonio
W porze obiadowej wszyscy usiedliśmy przy stole. Pogodziłem się z Antonim.
Nagle dosiadła się jakaś nowa.
-Hej, jak masz na imię? - spytała Lucy.
- EEE... Elissabet - wyjąkała.
- Może wszyscy pójdziemy pojeździć na hali aby się poznać?
- Ok. Odpowiedzieliśmy wszyscy.
Nagle dosiadła się jakaś nowa.
-Hej, jak masz na imię? - spytała Lucy.
- EEE... Elissabet - wyjąkała.
- Może wszyscy pójdziemy pojeździć na hali aby się poznać?
- Ok. Odpowiedzieliśmy wszyscy.
Od Michała CD Nikt
Wolę teren
- Ok, jedziemy
Poszliśmy do stajni i wyszczotkowaliśmy konie.
|W LESIE|
Muszę iść...
I zacwałowałem w stronę uniwersytetu.
- Ok, jedziemy
Poszliśmy do stajni i wyszczotkowaliśmy konie.
|W LESIE|
Muszę iść...
I zacwałowałem w stronę uniwersytetu.
poniedziałek, 2 lutego 2015
Od Michasia CD Charile
- Średnio... mówi ciągle o tym Antonim..
- A, znam go, fajny jest
- dla mnie nie. Jakoś niezabardzo mnie lubi.
-Aaa.. chodź po Lucy i idziemy skakać
- Ok!
(Charlie?)
- A, znam go, fajny jest
- dla mnie nie. Jakoś niezabardzo mnie lubi.
-Aaa.. chodź po Lucy i idziemy skakać
- Ok!
(Charlie?)
Od Michasia CD Lucy
No... dla mnie nie zamiły typ
- Dla mnie jest miły, niewiem dlaczego tak cię nie lubi.
Mówiłem ci!
- Dobra chodź do kawiarni ,,Obok hali"
Niestety. Siedział tam Antoni.
|W kawiarni|
(Lucy?)
- Dla mnie jest miły, niewiem dlaczego tak cię nie lubi.
Mówiłem ci!
- Dobra chodź do kawiarni ,,Obok hali"
Niestety. Siedział tam Antoni.
|W kawiarni|
(Lucy?)
Od Michała CD Lucy
W czasie lekcji podesłałem jej karteczkę:
Ja to czuję. Czuję to. Popatrz, jak na mnie patrzy kątem oka - spojrzała
- Prawda... odpisała
Może nas jakoś poznasz, no niewiem...?
- Taa, tylko jak?
Niewiem.
- Dobrze. Spróbujemy zagadać na lekcji jazdy w teren.
Ok.
Lekcje szybko mijały, na ostatniej przerwie poleciałem nakarmić Miję i Tosię. Ostatnią lekcją był teren.
Z Lucy spotkaliśmy się na przerwie, i zgadaliśmy. Teraz pozostało przeczekać przerwę.
|Po przerwie|
(Lucy?)
Ja to czuję. Czuję to. Popatrz, jak na mnie patrzy kątem oka - spojrzała
- Prawda... odpisała
Może nas jakoś poznasz, no niewiem...?
- Taa, tylko jak?
Niewiem.
- Dobrze. Spróbujemy zagadać na lekcji jazdy w teren.
Ok.
Lekcje szybko mijały, na ostatniej przerwie poleciałem nakarmić Miję i Tosię. Ostatnią lekcją był teren.
Z Lucy spotkaliśmy się na przerwie, i zgadaliśmy. Teraz pozostało przeczekać przerwę.
|Po przerwie|
(Lucy?)
Od Michasia CD Amandy
To dobrze - wyjąkałem.
Co taki smutny? Zapytała
Ah.. Nic, tylko Lucy się ostatnio bardzo interesuje tym nowym...
Antonio?
Tak.
Znam go, chodził ze mną do klasy. Jest bardzo upierdliwy.
(Amanda?)
Co taki smutny? Zapytała
Ah.. Nic, tylko Lucy się ostatnio bardzo interesuje tym nowym...
Antonio?
Tak.
Znam go, chodził ze mną do klasy. Jest bardzo upierdliwy.
(Amanda?)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)