- Carmel spokojnie nic ci się nie stanie.- powiedziała Charli
Carmel spokojnie podeszła do Lili. Bawiła się z nią i nie atakowała jej. Do Sfinksa podeszła mniej pewnie. Zaczęła go wląchać. Sfinks wyglądał na zadowolonego. Carmel patrzyla na Sfinksa nie pewnie. Mały zaczął się turlac i robić różne sztuczki. Carmel zaczęla po nim powtarzać.
- Chyba się zaprzyjaźnili.- uśmiechnąłem się do Charli
Charlotte?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz