- A Ty wysoki. - Odwzajemniłam uśmiech. Loki parsknął przyglądając się chłopakowi. - A Ty jak masz na imię olbrzymie? - Zażartowałam przyjaźnie.
- Jestem Jonathan, ale możesz mówić mi John.
Mój ogier zarżał lekko zdenerwowany. Luna i Ares biegały wszędzie a on nie mógł wyjść z boksu. Przypięłam uwiąz Loki'emu i wyprowadziłam go na korytarz. Oczywiście jak zawsze musiał być problem z przywiązaniem go.
- Pomóc Ci? - Zapytał.
- Spokojnie, dam radę. Jeśli teraz mu odpuszczę będę musiała robić to już zawsze. - W końcu udało się. W tym czasie John zajął się dalszym czyszczeniem swojej klaczy. - Też ruszasz w teren?
John?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Laura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Laura. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 29 czerwca 2015
niedziela, 28 czerwca 2015
Od Laury do dokończenia
Szczerze mówiąc to było mi obojętne gdzie wyjeżdżam. Na tylnym siedzeniu samochodu były dwie klatki. Zawołałam swoje psy, przybiegły od razu, pierwszy wsiadł Ares, druga Luna. Bagażnik był wypchany moimi torbami.
-Wprowadzaj Loki'ego i ruszamy. - Krzyknął mój starszy brat.
Niechętnie złapałam metalowy uwiąz i ruszyłam na wybieg mojego ogiera. Przeskoczyłam przez drewniany płot. Koń podszedł do mnie, przypięłam uwiąz i wyprowadziłam go na zewnątrz. Droga do samochodu odbyła się bez przeszkód. Niestety mój kochany Loki musiał stwarzać problemy podczas wchodzenia na przyczepę. Zajęło nam dobre kilka minut skłonienie go do tego aby na nią wszedł.
Późnym popołudniem byliśmy już w universtyecie. Pierwsze co zrobiłam po zatrzymaniu się było wypuszczenie psów. Później podeszłam do przyczepy mojego konia, powoli i "spokojnie". Wyprowadziłam go na zewnątrz, nie spodobała mu się za bardzo podróż. Zarżał i machnął ogonem, posyłając mi spojrzenie mówiące "jesteś podła".
Niedaleko głównego budynku stały stajnie.
-Alan popilnuj psy, zaraz wracam. - Uśmiechnęłam się i poprowadziłam ogiera w stronę stajni. Boks już na niego czekał, Loki'emu spodobało się od razu. Zdziwiło mnie to, że tak szybko zaakceptował nowe miejsce. Nawet towarzystwo innych koni za bardzo mu nie przeszkadzało. Wróciłam na parking, wzięłam torby i weszłam do środka budynku. Portierka dała mi klucz oraz poinstruowała jak do niego dojść. Alan pomógł mi poprzenosić rzeczy. Zajęło nam to niecałą godzinę. Pożegnałam brata, rozpakowałam się i przebrałam w czarne bryczesy oraz szarą koszulkę. Narzuciłam na siebie granatową rozpinaną bluzę, spięłam włosy w warkocz i wyszłam z Luną oraz Aresem. W towarzystwie zwierzaków ruszyłam do stajni, aby sprawdzić jak ma się ogier. Psy zostały na korytarzu a ja weszłam do boksu.
-Hej. - Usłyszałam nieznajomy głos, odwróciłam się i zobaczyłam...
(Ktoś?)
-Wprowadzaj Loki'ego i ruszamy. - Krzyknął mój starszy brat.
Niechętnie złapałam metalowy uwiąz i ruszyłam na wybieg mojego ogiera. Przeskoczyłam przez drewniany płot. Koń podszedł do mnie, przypięłam uwiąz i wyprowadziłam go na zewnątrz. Droga do samochodu odbyła się bez przeszkód. Niestety mój kochany Loki musiał stwarzać problemy podczas wchodzenia na przyczepę. Zajęło nam dobre kilka minut skłonienie go do tego aby na nią wszedł.
Późnym popołudniem byliśmy już w universtyecie. Pierwsze co zrobiłam po zatrzymaniu się było wypuszczenie psów. Później podeszłam do przyczepy mojego konia, powoli i "spokojnie". Wyprowadziłam go na zewnątrz, nie spodobała mu się za bardzo podróż. Zarżał i machnął ogonem, posyłając mi spojrzenie mówiące "jesteś podła".
Niedaleko głównego budynku stały stajnie.
-Alan popilnuj psy, zaraz wracam. - Uśmiechnęłam się i poprowadziłam ogiera w stronę stajni. Boks już na niego czekał, Loki'emu spodobało się od razu. Zdziwiło mnie to, że tak szybko zaakceptował nowe miejsce. Nawet towarzystwo innych koni za bardzo mu nie przeszkadzało. Wróciłam na parking, wzięłam torby i weszłam do środka budynku. Portierka dała mi klucz oraz poinstruowała jak do niego dojść. Alan pomógł mi poprzenosić rzeczy. Zajęło nam to niecałą godzinę. Pożegnałam brata, rozpakowałam się i przebrałam w czarne bryczesy oraz szarą koszulkę. Narzuciłam na siebie granatową rozpinaną bluzę, spięłam włosy w warkocz i wyszłam z Luną oraz Aresem. W towarzystwie zwierzaków ruszyłam do stajni, aby sprawdzić jak ma się ogier. Psy zostały na korytarzu a ja weszłam do boksu.
-Hej. - Usłyszałam nieznajomy głos, odwróciłam się i zobaczyłam...
(Ktoś?)
Powitajmy Laurę!
Imię: Laura
Wiek: 18 lat
Pseudonim: Mała
Partner: Każdy szuka swojej drugiej połowy...
Charakter: Jaka jest? Nienawidzi mówić o swoich uczuciach oraz przeszłości. Uważa, że jest to jej prywatną sprawą. Laura jest cholernie inteligentna, dużo myśli ale także szybko. Dlatego w chwilę może ułożyć skomplikowany plan. Dużo razy używała tej cech, dzięki temu wychodziła nie raz cało z wielkich opresji. Nie musi prawie wcale uczyć się po lekcjach, jest wzrokowcem i słuchowcem. Zapamiętuje wszystko bez najmniejszego problemu. Niektóre osoby ocenia po wyglądzie. Jeśli jesteś niechlujną osobą która nie dba o siebie w ogóle, to nie licz na jej szacunek. Jest bardzo bezpośrednia. Wie kiedy ma siedzieć cicho a kiedy ma coś powiedzieć. Nie należy do osób które się boją wszystkiego. Potrafi pokonywać lęki lecz o niektórych nawet nie chce myśleć. W końcu każdy się czegoś boi. Trudno zdobyć jej zaufanie. Dla przyjaciół jest lojalna i wierna. Wrogów nienawidzi i pragnie za wszelką cenę ich zniszczyć lub dokopać jak najmocniej. Dziewczyna która nie traci głowy jak się zakocha. Adrenalina jest jej drugim imieniem, nie raz łamała prawo.
Ma duszę podróżnika, bardzo lubi zwiedzać i odkrywać nowe miejsca. Od czasu do czasu może poflirtować. Mała nie należy do osób ciekawskich oraz przejmujących się zdaniem innych. Wie to co jest jej potrzebne. Resztę informacji zwyczajnie olewa. Jeśli ludzie o niej plotkują ma to głęboko gdzieś tak samo jak osoby które wierzą w ten stek bzdur.
Nienawidzi się chwalić. Zawsze walczy do końca, daje z siebie wszystko chodź stara się dać jeszcze więcej. Na ogół jest dosyć impulsywną osobą. Nigdy się nie załamuje jest bardzo silną psychicznie osobą.
Opis: Duże brązowe oczy, czami może się wydawać, że są ona czarne. Większość osób twierdzi, że coś w nich jest i nie potrafią oderwać od nich swoich oczu. Włosy jej są czarne, naturalnie proste oraz gęste. Laura jest niskiego wzrostu, stąd też jej ksywka.. Dziewczyna jest szczupła, lecz wygląda bardzo kobieco. Brała kiedyś udział w kilku sesjach fotograficznych. Jej kobiecą sylwetkę podkreśla niemały biust oraz zgrabne długie nogi. Nie widać po niej, że jest silna. Dzięki godzinom poświęconych na salach treningowych stała się bardzo odporna na ból i zmęczenie, ale także bardzo wygimnastykowana.
Na co dzień ubiera się bardzo kobieco. Chodź lubi czasami włożyć dresy i luźną koszulkę. Nienawidzi mocnego makijażu, chodź zdarza się, że zrobi naprawdę bardzo delikatny makijaż. Włosy zazwyczaj spina w luźny kok ewentualnie w warkocz. Rzadko zostawia je rozpuszczone.
Ma kilka tatuaży: Łapacz snów (jest z niego najbardziej dumna):

Nutka:

Dwa motyle:

Pióro:

Nutka:
Dwa motyle:
Pióro:
Głos: Natalia Nykiel
Pokój: Pokój nr. 17
Strój jeździecki: Czarne bryczesy to podstawa, chodź ma też kilka par innych kolorów. Zazwyczaj zakłada jakieś luźne koszulki, czasami zdarzy się, że założy bokserkę.
Czarny toczek, ciemne wysokie skórzane buty oraz czarne rękawiczki. Kilka starych bluz.
Koń:
Koń:
Wyposażenie: Ochraniacze są czarne, owijki białe. Szary czaprak oraz derka. Siodło skórzane, ciemne. Ogłowie tak samo jak siodło, wykonane z ciemnej skóry. Niebieski kantar oraz uwiąz. Ma też drugi uwiąz z łańcuchem. Szczotki.
Imię konia: Loki
Wiek: 6 lat
Inne zwierzę:

Z lewej Luna, z prawej Ares.
Z lewej Luna, z prawej Ares.
Właściciel: elizka652
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)