piątek, 6 lutego 2015

Od Charlotte CD Toni

Toni przekręcił klucz w drziwach od łazienki. Wstałam i zaczęłam walić otwrtą dłonią po drzwiach. Wiem, głupie.
- Toni, wyjdź! - krzyknęlam do niego.
Nie byłam zła na Antonio, tylko zaskoczona. Nie spodziewałam się takiefo czegoś z jego strony. Nie to że to źle. To wszystko stało się tak szybko. Muszę pomyśleć.
Antonio dalej nie wychodził z łazienki.
- Toni, proszę cię wyjdź.
Siedział tam i siedział.
- Jak chcesz. Ja idę - powiedziałam spokojnie. - Jak odzyskasz mowę daj znać.
Wyszłam z jego pokoju. Otworzyłam swoje drzwi i z marszu glebnęłam się na moje łóżko. Postanowiłam posłuchać muzyki i sobie wszystko uporządkować. Niestety, zasnęłam słuchając. Obudziło mnie ciche pukanie drzwi.

Toni? Kto pukał?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz