- Widzę, że znalazłeś sobie nową przyjaciółkę - roześmiałam się. - Trochę stara, ale również fajna.
Miałam na myśli woźną.
- A jak się o ciebie troszczy - nie przestawałam się śmiać.
Toni powiedział przewracając oczyma:
- Daj spokój.
- Widzę, że to coś grubszego, tak? - mrugnęłam do niego.
Antonio uśmiechnął się dyskretnie.
- Charlie, skończ serio - powiedział pół mówiąc, pół śmiejąc się.
- Skończ Charlie - przedrzeźniłam go.
Spojrzał na mnie z dołu.
- Dobra skończyłam - powiedziaam poważnie. - Która godzina?
- Dochodzi 14.
- To idę na obiad. Idziesz ze mną czy zostajesz? Pewnie woźna ci coś przyniesie - zaczęłam się śmiać.
Antonio?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz