Zobaczyłam odchodzącego z hali Toniego. Potruchtałam do niego i wyrównałam z nim swój krok.
- Gdzie idziesz? - zapytałam idącego Antonio.
- Do kawiarni - odpowiedział.
- Pójdę z tobą - oznajmiłam.
- Po co?
- Pójdę i koniec kropka.
- Okay - powiedział dając z wygraną.
Doszliśmy do kawiarni i usiedliśmy przy stoliku. Zamówiliśmy sobie gorącą czekoladę.
- Więc - zaczęłam - jak sie tu znalazłeś? Tu, w uniwersytecie?
Antonio? Twoja historia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz