Zobaczyłem idącą do Universytet Charli. Poszedłem za nią. Gdy byłem już w pokoju wślizgnąłem się pod koc. Charli siedziała uradowana na sofie. Przełączyła na jakiś film. Nazwy nawet nie znam, gdyż nie oglądam takich filmów.
- Co to jest?- zapytałem
- Film.-
- Tyle to ja wiem.-
- Ja też.-
Charli cały czas się śmiała. Nagle ktoś zapukał.
- Proszę.- powiedziałem i podszedłem do drzwi. Stała w nich woźna.
- Znalazłam krople żołądkowe. Weź sobie 13 kropli do wody, albo od razu do ust.-
- Dobrze.- powiedziałem i zamknąłem drwi.
- Co tam masz?- zapytała Charli.
- Krople.- powiedziałem łykając krople.
- Aha.-
Usiadłem na kanapie. Jak zawsze przykryłem się kocem.
Charlotte?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz