Siedziałam w pokoju. Poszedłam na stołówkę. Wybrałam tosty i herbatę. Szybko skonsumowałam śniadanie i pobiegłam do konia. Wzięłam szczotkę i zaczęłam czesać Biance grzywę i ogon. Później zaczęłam pleść jej warkocz duński. Bardzo ładnie mi wyszedł. Nagle zobaczyłam ciemną postać, chodzącą po hali. Po woli zaczęłam do tej postaci podchodzić.-
- Kim jesteś? Wiedzę ciebie!- powiedziałam niepewnie.
Kim jesteś?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz