środa, 4 lutego 2015

Od Elissabet do Amandy

Pierwszy dzień w nowym uniwersytecie. <<Na pewno kogoś poznam.>> pomyślałam. Nie wiedziałam, że rodzice pozwolą mi tam uczęszczać, ale po długim namowom udało się. Spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy, i po galopowałam. Nevada biegła obok mnie. Jechałam bardzo długo, ale nie na darmo. Po południu zauważyłam jakąś dziewczynę  na koniu.
-Cześć.- podjechałam bliżej
-Hej, jestem Amanda.
-A ja Elissabet.
-Też będziesz tutaj uczęszczać?
-Tak.

Amanda?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz