Pobiegłam do dyżurki pielęgniarek. Te powiedziały mi, gdzie leży Alejandro. Gdy tam dobiegłam, z jego pokoju właśnie wychodziła nauczycielka z teorii.
- Och, Charlie. Dobrze, że jesteś - powiedziała i zniknęła w ciemnym korytarzu.
Ostrożnie weszłam do środka sali. Alejandro leżał na łóżku szpitalnym. Moją uwagę przykuła głowa.Miał ją w bandażach i po jego skroni płynęła cienka stróżka krwi.
Ugięły się pode mną nogi i upadłam na podłogę.
Al?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz