poniedziałek, 9 marca 2015

Od Morgan CD Luke

Zaśmiałam się na tą relację. Naprawdę się zaśmiałam. A mój śmiech jeszcze się wzmógł, kiedy zobaczyłam zdziwione spojrzenie Luke'a.
- Ja... przepraszam - wydyszałam krztusząc się ze śmiechu - nie wiem... co we mnie wstąpiło.
Luke spokojnie czekał aż się uspokoję.
- Okej, okej. Już wszystko jest okej - powiedziałam, kiedy udało mi się ogarnąć głupawkę.
- Co cię tak rozbawiło? - zapytał, nadal lekko zmieszany.
Postukałam się palcem po brodzie.
- Czy ja wiem? Chyba to, że to nie było dla ciebie jakoś szczególnie niesamowite przeżycie. Odniosłam wrażenie, że bawiłeś się... średnio - mruknęłam.
- A niby skąd to wywnioskowałaś? - zapytał, drocząc się ze mną.
Przewróciłam oczami.
- Oh, proszę cię, naprawdę jesteś jak otwarta księga. Doskonale wiem jak się czujesz w danym momencie - powiedziałam lekko się uśmiechając - a jak opowiadasz o tym balu to masz raczej... znużoną minę.
- No... niech ci będzie. Ale nie było tak źle! - bronił się, lecz jakoś tak niemrawo.
Dałam mu kuksańca w ramię.
- Mnie nie oszukasz - zaśmiałam się - dobra zmiana tematu.
Luke przyjął to z wdzięcznością.
Wskazałam na stolik nocny na którym leżała trylogia.
- Skończyłam.
Spojrzał na mnie wielkimi oczami.
- W jedną noc? Spałaś w ogóle? - zapytał oskarżycielskim tonem.
Zrobiłam zmieszaną minę, chociaż w duszy się uśmiechałam.
- No... nie mogła zasnąć, więc trochę poczytałam - powiedziałam nieśmiało.
Luke patrzył na mnie na wpół potępiająco, na wpół wesoło.
- Czytałaś, bo nie mogłaś spać, czy nie mogłaś spać, bo czytałaś?
Zaśmiałam się głośno.
- I tu mnie masz. Masz coś ciekawego? Coś, co mogłoby mi się spodobać? - zapytałam patrząc na niego wyczekująco.

(Luke?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz