Popatrzyłam na niego jak na wariata.
- Ja? W całym tym osprzętowi? - zapytałam pokazując na metalową szynę na nodze.
- No wiem głupi pomysł - speszył się Luke, ale ja uciszyłam go machnięciem.
Właśnie poważnie zastanawiałam się czy tego nie zrobić. Tańczenie z Lukiem było... zachęcającą perspektywą.
- No... dobra. Tylko to nie moja wina kiedy stanę ci tym żelastwem na nogę - zachichotałam i powoli wstałam z łóżka.
Chłopak patrzył na mnie, zastanawiając się dlaczego to robię. Ja też chciałam wiedzieć.
Podszedł do mnie i przytrzymał.
- No Morgan, zaskakujesz mnie - uśmiechnął się do mnie promiennie, a ja z radością odwzajemniłam uśmiech - okej połóż mi jedną rękę na ramieniu, a drugą... - tutaj spojrzał na moją prawicę na temblaku - po prostu trzymaj przy sobie. Nic z nią nie zrobimy.
Szturchnęłam go żartobliwie, ale zrobiłam co kazał.
Ku mojemu zażenowaniu położył ręce na mojej talii.
- Okej to nie jest trudne. Jeden krok do tyłu, potem jeden w lewo, do przodu i w prawo - powiedział - rozumiesz?
Przewróciłam oczami.
- Tak, nie jestem tak głupia na jaką wyglądam - zaśmiałam się - nie wydaje się jakoś szczególne skomplikowane - powiedziałam ostrożnie - jest jakiś haczyk?
Tym razem to Luke się zaśmiał.
- Nie. To tyle. Nic więcej umieć nie musisz. Spróbujemy?
Popatrzyłam na niego z wahaniem.
- No... okej - powiedziałam i ruszyliśmy.
Przez następną godzinę ćwiczyliśmy, aż nie osiągnęła płynności. Co jakiś czas Luke dodawał nowe figury, ale i to nie stanowiło problemu.
Po treningu opadłam na łóżko zmęczona, ale szczęśliwa.
Luke po chwili przyniósł mi kawę.
- Dzięki - Spojrzałam na niego z wdzięcznością.
- Nie ma za co - odparł siorbiąc swoją herbatę.
Kiedy skończyliśmy pić, przyszła pielęgniarka i kazała Lukowi iść.
- Pa. Opowiesz mi jutro jak było na balu? Proszę? - zapytałam patrząc na niego wielkimi oczami.
- Jasne. Do jutra Morgan - odparł z lekkim smutkiem i wyszedł.
Westchnęłam i wzięłam "Niezgodną" do ręki.
- Przynajmniej mam co czytać - mruknęłam do siebie i otworzyłam na pierwszej stronie.
(Luke? Co takie krótkie? Następne ma być meeeega długie :3)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz