- Ok...
Nie rozumiałem wcale, dlaczego tak nagle złagodniała. Długo nad tym rozmyślałem, a potem zerwałem się z łóżka i poszłem do Night'a. Byłą tam już Lucy.
- Hej - powiedziała łągodnie
- Hej - odpowiedziałem jej
- Chcesz Scarlet?
- Nie, jak chcesz to daj ją tej twojej koleżance - Odwróciłem się na pięcie. Osiodłałem Night i ruszyłem w teren.
Jak ona tak... eh, to ja.. - myślałem trochę dziwnie
Był poniedziałek, i było bardzo ciepło. Zapowiadał się długi dzień...
Lucy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz