piątek, 13 marca 2015

Od Charlotte CD Toni

Wzuęłam bukiet od Toniego i przyfuliłam go mocno.
- Dziękuje - cmoknęłam go w policzek, a on odpowiedział:
- Zjedzmy czekoladki, bo sam nie mogę juź wytrzymać bez nich. Wiesz jak długo można wytrzymywać? - spojrzałna mnie pytająco - Bo ja już straciłem cierpliwość.
Roześmiałam się i usiedliśmy na moim łóżko, ponieważ nie posiadałam sofy. Zaczęliśmy zajadać się czekoladkami. Były przepyszne. Mleczna czekolada z truskawkowym nadzieniem. Moje ulubione.
Rozmarzyłam się o czekoladzie i całkiem straciłam rozum. Z zawieszenia wytrącił mnie Toni, który pstryknął mi palcami przed oczami.
- Hej? Jesteś tu? - zapytał uśmiechając się.
Kiwnęłam głową i dodałam nieprzytomnie:
- Tak, jestem.

Antonio?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz