piątek, 6 marca 2015

Od Arianny do Morgan

Od Luke'a słyszałam, że jakaś nowa dziewczyna z naszego uniwersytetu leży w szpitalu. Kilka sal dalej od mojej babci. Dziś miałam ją odwiedzić. Spakowałam mandarynki, dwa soki i  cukierki. Przebrałam się i pojechałam autobusem do szpitala. Kiedy byłam już w środku najpierw  poszłam do babci. Dałam jej trochę mandarynek i sok. Po godzinie poszłam do nowej. Z tego  co wiedziałam nazywa ię Morgan. Zapytałam pielęgniarek gdzie takowa dziewczyna leży. Kiedy już się dowiedziałam poszłam do sali.  Weszłam delikatnie.
- Hej, ty jesteś Morgan?- zapytałam zamykając drzwi.
- Tak, a co?-
- Przyszłam poznać i odwiedzić.
- Aha.-
- Mam mandarynki, sok i cukierki. Chcesz?-

Morgan?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz