- Myślałem, że odleciałaś.- uśmiechnąłem się
- Nie, nie odleciałam.-
Zaczęliśmy się śmiać.
- Jedziesz gdzieś?- zapytałem
- Gdzie?-
- Nie wiem.-
- Gdzieś w teren?-
- Okej.-
Poszliśmy osiodłać konie. Po 15 minutach byliśmy gotowi do drogi.
Charlotte?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz