- Charli co ukrywasz?- zapytałem patrząc na Charli
- Nie nic.-
- Przecież widzę.- podniosłem prawy kącik ust
- Nic się nie stało.-
- Charli, proszę ciebie. Mów prawdę.-
- Nic się nie stało. Toni. -
- Charli, pamiętasz mi możesz powiedzieć wszystko.-
- No dobrze...-
- No to mów.-
Charlotte?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz