sobota, 7 marca 2015

Od Lucy CD Michasia

-Chciałeś powiedzieć MOJEGO konia.-wrzasnęłam gdy zobaczyłam jak wyrzywa się na klaczy.
-Nie! Jest mój!
-W papierach cały czas mój. Moja klacz, moje dzieci.
Na jego twarzy malowala się złość bo sam wiedział że jego  wlascicielka to ja.
(Mich?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz