- Mój koń nazywa się Samanda.- uśmiechnęłam się
- A mój Ariana.-
- Tak, ale moje imię jest przez dwa n.-
- Tak wiem.-
- Idziesz do kawiarni.- zapytałam wychodząc z boksu
- Jasne. Czemu nie.-
Poszłyśmy do kawiarni. Zamówiłam herbatę. Lucy chyba też. Siedziałyśmy popijając herbatę.
- Znasz takiego chłopaka Michał?- zapytałam
- Tak, a co?-
- Opowiesz mi o nim? Słyszałam coś, ale nadal nie wiem kto to jest.-
Lucy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz