sobota, 7 marca 2015

Od Arianny - Bal

Dzień balu nadszedł szybko. Po krótkim pryyłam sukienkę. Usiadłam przy biurku i zaczęłam robić sobie make- up. Po chwili usłyszałam pukanie. Zakladając buty poszłam otworzyć drzwi. Luke stal w drzwiach ubrany w smoking. Po  chwili  byliśmy na sali przepełnionej srebrem i złotem.
Kiedy zobaczyłam przy jednym ze stolików Lucy od razu tam poszłam. Sedziała ona obok jakiegoś chłopaka. Przysiadłam się.
- Hej, jak tam?- zapytałam
- Na raze jest okej.- odpowiedziala Lucy
- A kim jesteś?- zapytałam patrząc na chłopaka
- Kuba. A ty?-
- Arianna. Ale możesz mówić mi Ari.-
Cały czas musieliśmy krzyczeć. Muzyka była głośna. Nawet nie zauważyłam kiedy Luke się przysiadł.  Po  zjedzeniu jakiś tam krewetek poszłam na  parkiet. Tanczyłam z kim mi przypadło. Oczywiście na początku zatańczyłam z Lukem. Po jakimś czasie tańców poszłamsię napić. Po drodze zauważyłam, że Luke jest zmęczony tym wszystkim.  Kiedy do mnie podszedł zaprowadziłam go do biblioteki. Zaczęłam czytać książkę. Jednak Luke był tak zmeczony, że zaczął przysypiać.  Luke wstał i poszedł do siebie, a ja do siebie. Zdjęłam buty i zaczęłam zmywać make- up. Nagle wszedl Luke. Podniosłam się.
- Chciałem tylko podziękować ci za ten piękny wieczór. Dobranoc, Ari.- powiedział i wyszedł.
Kiedy już się przebrałam poszłam spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz