Zagrodziłem mu drogę wyjścia, przez drzwi.
- Już uciekamy? - zapytałem, a Luke spuścił głowę.
Widząc to dodałem odvhodząc od drzwi:
- Droczę się z tobą - uśmiechnąłem się do niego.
Luke szybko wyszedł, a ja usiadłem przy stoliku. Zamówiłem kawękawę i zacząłem przyglądać się jeźdźcom na hali. Nagle do kawiarni weszła ruda dziewczyna. Usiadła w rogu kawiarni, zamówila coś i czytała książkę.
Widząc to wstałem i podeszłem do niej:
- Czy to miejsce jest zajęte? - zapytałem wskazując krzesło naprzeciw dziewczyny.
Layla?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz