Na początku zastanawiałem się jak będę jeźdździć jedną ręką, ale później zacząłem w to wierzyć. Po chwili ruszyłem. Jedną ręką milnowalem predkości i w ogóle.
- Nie źle ci idzie!- krzyczała Charli
- Dzięki. Tobie też!-
Po dwuch godzinach postanowiłem zejść z kursu.
- I jak było?- zapytał instruktor
- Ciężko. Z tą ręką.-
Po chwili przyszla Charli.
- Możemy porozmawiać?- zpytałem
- Dobrze.
Odszedliśmy kawałek dalej.
Charlotte?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz